Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybaczenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 listopada 2012

jak być miłością gdy serce wypełnione jest złością

Jak być miłością gdy serce jest wypełnione złością?
-Rozpoznaj chęć bycia miłością i uszanuj złość.

By być miłością należy najpierw pokochać siebie. Być miłością nie oznacza kochać wszystkich innych a potem.. może...siebie.
Mówiąc do siebie: "masz przestać się złościć, musisz zacząć kochać," nie ma nic wspólnego z miłością. Wręcz jest najleszym przykładem jej braku.
To ROZKAZ dla serca by otworzyło swoje drzwi...Lecz serce nie otwiera się na rozkazy.



Gdy prosisz  dziecko by zachowało się w pewien sposób, ono spróbuje sie zachować w ten sposób. Jednak gdy powiesz dziecku  bądź tym kim ja chcę byś był a nie tym kim jesteś" dziecko z całych swych sił nie będzie cię słuchać.
Zacznij od prośby by uczynki dziecka stały się uczynkami pełnymi miłości... przecież każdy z nas wie jak to zrobić.

A nastęnie z całą miłością jaką posiadasz daj zezwolenie dziecky by NIE BYŁO miloscia, w zamian  daj mu pozwolenie na złość.  Okaż miłość dla złości. Pokochaj siebie za złość a w tym momencie dasz sobie pozwolenie na miłość, w tym momencie będziesz miłością.

Spójrz na zlość z otwartym sercem, obejżyj ją z każdej strony. Czyż nie widzisz że to ona chroniła cię przez lata? Czyż to nie ona była twoim wiernym strażnikiem gdy wszystko inne zawiodło? Czyż nie w to wierzyłeś przez cały ten czas?
I teraz mowisz dziecku: przestań być w złości! Dziecko ci odpowie: "NIE MA TAKIEJ OPCJI!  NIE BEDE KOCHAŁ!" ---Good for the child.
Jeśli dziecko wierzy ze ma kochać na rozkaz , wyszytko lgnie w gruzach. Jego jedność  z samym sobą , jego wiara w siebie i to kim ono jest obumiera. Dziecko staje sie pacynką , lalką na sznurkach pociąganych przez innych.

To nie jest miłość, to nie jest prawda, to nie jest Bóg.

Kochaj siebie w momencie kiedy nie potrafisz być miłością, udaj sie w podróż, odnajdź siebie jako dziecko w momencie kiedy zlość służyła ci bardziej niż milość, kiedy cię obroniła od cierpienia. Obejżyj to oczami otwartego serca. Zapytaj siebie w tym momencie : dlaczego nie chcesz  kochać? Ujrzyj prawdę....ujrzyj ją dokładnie z każdej strony i  okaż pełny szacunek a w tym uszanowaniu złości odnajdziesz MIŁOŚĆ.

czwartek, 10 listopada 2011

druga strzała jest opcjonalna....

Pewnego dnia Budda zapytał się swoich uczniów:
-Czy osoba, która została postrzelona strzałą z łuku jest w bólu?
-Tak. Odpowiedzieli uczniowie.
Czy osoba postrzelona poraz kolejny jest w jeszcze głębszym bólu? Zapytał Budda.
-Tak. Odpowiedzieli uczniowie. 
Budda odpowiedział im na to:
-W życiu nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować uderzenie pierwszej strzały. Druga strzała jednak jest naszą reakcją do uderzenia pierwszej strzały i bólu jaki ze sobą przyniosła. Druga strzała zatem  jest opcjonalna (dowolna, nieobowiązkowa).



Pierwszą strzałą są niekontrolowane emocje, które nas dopadają, nieokiełznane zachowania, których nie potrafimy opanować, niespodziewane wybuchy gniewu, złości czy też kompulsywnego jedzenia. Choć nie ważne jak bardzo staramy się je zaprzestać, z jakiegoś powodu nie potrafimy ich opanować. Gdybyśmy mogli to byśmy to zrobili, jednak pierwsza strzała najczęściej jest w nas wymierzona z nienacka, za jej przyjściem bowiem kryje się głebszy problem, zazwyczaj jest to trauma, emocjonalny ból, krzyk naszej duszy, który skrywa się w nas od dawna.
Czyż nie rozsądnym byłoby w momencie zranienia zająć się strzałą, która już w nas siedzi, sprawiając nam niesmaowity ból? Dlaczego zatem  my zamiast ją wyjąć i ulżyć cierpieniu, wymierzamy w siebie kolejną i kolejną i kolejną.  Jedna za drugą strzała poczucia winy, obarczania sie, obwiniania, nienawiści, niewybaczenia uderza w nasze niewinne ciało, w naszą płaczącą duszę zadając nam niesamowity ból i cierpienie.
Pamiętajmy kochani, że "DRUGA STRZAŁA JEST OPCJONALNA".


niedziela, 29 maja 2011

rozmowy z BOGIEM...



Poprosiłam Boga  by zabrał ode mnie moje złe nawyki.
Bóg  powiedział, nie.
Nie jest moi zadaniem pomóc ci sie ich pozbyć, ale twoim z nich zrezygnować.
Poprosiłam Boga by podarował mi cierpliwość. 
Bóg powiedział, nie.
Cierpliwość rodzi się ze zmartwień, boleści i udręki.
Niemożliwością jest ją dostać, trzeba się jej nauczyć.
Poprosiłam Boga by dał mi szczęście.
Bóg powiedzial, nie.
Ja daję ci błogosławieństwo, szczęście zależy od ciebie.
Poprosiłam Boga by pomógł mi w rozwoju mojej duszy. 
Bóg powiedział, nie.
Tylko ty możesz ukształtować wnętrze swoje, ja jednak będę cię trzymał za ręke  przez cały ten czas.
Poprosiłam Boga by podarował mi rzeczy, które sprawią, że moje życie będzię piękne.
Bóg powiedział, nie.
Podaruje ci życie byś mógł cieszyć się jego pięknem.
Poprosiłam Boga by pomógł mi kochać innych tak bardzo jak on kocha mnie.
Bóg powiedział....
Achhhh, no nareszcie, myślałem że już nigdy  nie poprosisz.

KOCHAM WAS

czwartek, 7 kwietnia 2011

"Dobre samopoczucie" Louise Hay

DOBRE SAMOPOCZUCIE
Moim świętym prawem jest czuć się dobrze.

Lista przekonań na temat dobrego samopoczucia:
-Ciągle jestem niespokojny.
-Boję się ludzi.
-Jestem   bardzo samotny.
-Trudno mi wyrazic moje uczucia.
-Nie potrafię nad sobą zapanować.
-Nie umiem się nad niczym skoncentrować.
-Wszyscy są przeciwko mnie.
-Jestem niepewny siebie.
-Czuję się jak nieudacznik.

Problemy z równowaga psychiczną należą do najbardziej bolesnych. oczywiście, od czasu do czasu możemy odczuwać złość, smutek, samotność, wyrzuty sumienia, niepokój lub strach. gdy jednak taki stan ducha zaczyna dominować, życie może stać się emocjonalnym polem walki/
To, co robimy z naszymi uczuciami, ma duże znaczenie. Czy chcemy je okazywać? czy będziemy karać innych lub narzucać im swą wolę? Czy sami siebie jakoś oszukamy? U podstaw tego rodzaju problemów często leży przekonanie, że nie jestesmy dość dobrzy. Dobre zdrowie psychiczne oznacza miłość do samego siebie. Dopiero kiedy pokochamy siebie i całkowicie zaakceptujemy zarówno tkwiące w nas dobro, jak i tak zwane zło, możemy zacząć sie zmieniać.

Akceptacja samego siebie oznacza w części uniezależnienie sie od opinii innych ludzi. Wiele naszych przekonań o sobie nie ma żadnych podstaw w rzeczywistosci. Pamiętaj, uczucie, że nie nadajesz się do niczego jest wynikiem twoich negatywnych mysli o sobie samym. Opinie te nie mają nad nami władzy, dopóki sami na to nie zezwolimy. Myśli to jedynie powiązane ze soba słowa. Same w sobie nie mają żadnego znaczenia, to MY nadajemy im wagę koncentrując sie nieustannie na negatywnych przekazach i wierząc w najgorsze opinie o sobie. I to MY decydujemy, jakie będą one miały dla nas znaczenie.

Bez względu na ból, jaki czujemy, wybieramy myśli, 
które nas będą podbudować i wspierać.

PRACA Z LUSTREM

Czy jesteś przekonany, że zasługujesz na spokojne i pogodne życie emocjonalne? Jesli nie, na pewno nie dopuścisz, by je osiągnąć. spójrz znowu w lustro i powiedz: "Zasługuję na spokój wewnętrzny i akceptuję go od tej chwili". Powtórz to zdanie kilkakrotnie. 

1. Co czujesz, gdy to mówisz?
.......................................................
2. Co dzieje się z twoim ciałem? 
......................................................
3. Czy odbierasz to jako prawdę, czy nadal uważasz, że nie jesteś tego wart?
.......................................................
Jeśli czujesz jakąkolwiek negatywną reakcję swojego ciała, powiedz:

"Usuwam z mojej świadomości wzorzec, który hamuje przypływ tego, co jest dla mnie korzystne. Zasługuję na dobre samopoczucie". 

Powtarzaj to zdanie aż do chwili, gdy je zaakceptujesz. Rób tak przez kilka kolejnych dni. Możesz czuć się nieco dziwnie podczas wykonywania niektórych z tych ćwiczeń, będziesz się też zastanawiać, w jaki sposób mogą cię zmienić. Wykonywanie tych ćwiczeń krok po kroku dokonuje cudów. 

ĆWICZENIE:
Baw się z twoim wewnętrznym dzieckiem
Twój stan niepokoju lub lęku, który utrudnia ci życie, może oznaczać, że porzuciłeś swoje wewnętrzne dziecko. Pomyśl, w jaki sposób mógłbyś ponownie nawiązać z nim kontakt. Co mógłbyś zrobić dla czystej przyjemności? Co takiego mógłbys zrobić, co byłoby TYLKO DLA CIEBIE?  
Wymień 15 sposobów sprawienia przyjemności swojemu wewnętrznemu dziecku. Może to być czytanie dobrych książek, kino, praca w ogódku, pisanie pamietnika albo gorąca kąpiel. A może jakieś "dziecinne" zajęcia? na przykład bieganie po plaży albo bujanie się na huśtawce na placu zabaw, rysowanie obrazków kolorowymi kredkami lub wdrapywanie się na drzewo:)))  Nie spiesz się. Gdy lista będzie już gotowa postaraj się każdego dnia robić jedną z tych rzeczy. Niech zacznie się proces leczenia. 
1..........................................
2..........................................
3..........................................
4..........................................
5..........................................
Popatrz, ile rzeczy odkryłeś! Rób tak nadal- możesz dać tyle zadowolenia swojemu wewnętrznemu dziecku! Poczuj, jak wasz związek nabiera rumieńców. 

ĆWICZENIA: Lista dziękczynienia

Za co jestes wdzięczny? Jak zaczynasz dzień? Jak brzmia pierwsze słowa, które rano wypowiadasz? czy sa pozytywne, czy negatywne?  Wymień co najmniej 10 rzeczy w swoim zyciu za które jesteś wdzięczny.
1..............................................
2..............................................
3...............................................
4..............................................
5..............................................

ĆWICZENIE: Uczucia pozytywne
Przyjrzyj się teraz twoim uczuciom. Napisz poniżej 20 pozytywnych opinii o samym sobie. Zwróć uwage na to co bedziesz odczuwał w trakcie wykonywania tego ćwiczenia. Czy napotykasz opór?Czy trudno ci zobaczyć siebie w pozytywnym świetle? Nie przerywaj! Pamietaj jak wielka jest twoja moc!
1...........................................

2...........................................
3...........................................
4...........................................





środa, 30 marca 2011

5 Tydzień "The Arist's Way"

Skarby kolejny tydzień i kolejne warstwy naszego starego ja odpadają. W tygodniu 5 czas stawić czoła ograniczeniom jakie nie kto inny jak my sami sobie ustaliliśmy. Pora by zburzyć mury na naszej drodze do kreatywności stojące: "tego się nie da zrobić", " to mi się nie należy", " na to nie zasługuję". Te ściany dookoła nas, które tak długo i zawzięcie przez lata stawialiśmy, teraz czas w drobny pył obrócić.

Ważne jest by zrozumieć, że jakiekolwiek w naszym życiu posiadamy limitacje, są one tam tylko dlatego, że my zdecydowaliśmy się na ich obecność zgodzić. Tu już słyszę w oddali głosy wasze  szepczące: "Nieprawda Ewcia bo mi mama  od zawsze mówiła, że tego nie dam rady zrobić a na to i tamto nie zasługuję". Ja wierzę wam skarby z  serca całego.  I mi było mówione od małego, że zerem jestem i pod mostem skończę. Że nigdy nic w życiu nie osiągnę i na nic nie zasługuję. Jednak co nam mówiono tylko słowami jest, niczym innym i to od nas zależy jaką tym słowom moc nadamy. To my podejmujemy ostateczna decyzję.
Ja wiem jak ciężko jest zmienić wierzenia wbite w duszę naszą przez lata. Słowa jak ciernie wryte nie chcą samowolnie się na zewnątrz wydostać. Dzień po dniu wgłebiając się coraz bardziej zadają nam ból. Jednak w nas jest moc i do nas należy decyzja by je raz na zawsze wyciągnąć, by zakonczyć agonię duszy naszej, by myślenie zmienić, by uwierzyć w to co oczywiste jest:  

nie ma tam dla nas rzeczy niemożliwych skarby moje, tylko my się decydujemy  uczynić je niemożliwymi. 

Czas przestać być skąpymi z samymi sobą. Tak łatwo nam mieć wiarę w bliskich, tak łatwo jest nam pomoc innym  ofiarować, a tak trudno jest nam uwierzyć w samych siebie. Zamiast tego wybieramy życie oplątane wątpliwościami i ciągłymi znakami zapytania. Ja wiem skarby jak w trudnych momentach ciężko nam jest znaleźć sens w istnieniu, jak ciężko nam jest uwierzyć w to, że jesteśmy w stanie zmienić bieg naszego życia. Ja wam jednak obiecuję, że jest to możliwe. Kluczem naszych możliwośći jest WIARA. Bez klucza tego nie będziemy w stanie przejść przez tysiące drzwi na naszej drodze do szczęścia stojących. Wiara jednak otworzy każde z nich bez wyjątku.

Ja do tej pory pamiętam dzień gdy wyszłam z domu mając 17 lat. Wzięłam ze sobą malutki plecak i wyszłam wiedząc, że już tam nie wrócę.  Wiedziałam, że muszę iść przed siebie.  Nie wiedząc absolutnie gdzie te "przed siebie" jest-szłam. Szłam i bałam się bardzo tego że nigdy nie znajdę celu mojej wędrówki. Jednak oprócz małego plecaczka wzięłam ze sobą jeszcze jedną rzecz skarby: WIARĘ. Już wtedy przy sercu ją nosiłam i choć nie raz ja po drodze zgubiłam, zawsze jakoś do mnie z powrotem wracała. I zawsze gdy tam była, życiu mojemu obce były ograniczenia i limitacjie wszelakie.
Jak już wspomniałam wcześniej, bardzo często ciężko nam jest z dnia na dzień zmienić nasze nawyki, myślenia ścieżki i wierzenia od lat w nas zakorzenione. Jednak nie pozwólmy temu być przeszkodą w wędrówce naszej. Nawet zawodowi biegacze zaczynają trening od rozciągania i marszu po czym dopiero przechodzą do szybkiego biegu na 10 kilometrów.

Ja was zapraszam skarby z całego serca byście włożyli najwygodniejsze buty jakie macie i poczęli maszerować razem ze mną. I proszę  nie martwcie  się tym ile czasu  wam ten marsz  zajmuje. W zamian  tego spójrzcie na piękne krajobrazy  was otoaczające. Spakujcie w plecaczek WIARĘ zanim maszerować poczniecie a  zobaczycie jak wkrótce marsz biegiem się stanie, prostym bez wysiłku żadnego a droga tak miękką ja piasek plażę w słoneczny dzień wyściełający.
Często już po kilku dniach naszej wędrówki, zaczynamy dostrzegać światełko w tunelu. Zdajemy sobie sprawę, że jak dla każdego  jest tam i dla nas szczęśliwe miejce na świecie. I często gdy zdajemy sobie z tego sprawę ogarnia nas strach. Drzwi możliwości zaczynają się przed nami otwierać, my jednak resztkami sił wciąż się bronimy. Zastanawiamy się czy warto, czy damy radę czy to oby dla nas właściwe było?

Przestań myśleć proszę. Idź za głosem serca a ono cię we właściwą stronę zawsze poprowadzi. 

Zauważ jak dzeń po dniu zbliżasz sie coraz bardziej do swojego prawdziwego ja. Jak coraz łatwiej jest ci być miłym dla samego siebie, jak coraz częściej robisz to na co masz ochotę ty sam a nie inni. Jak coraz łatwiej jest ci spędzać czas z samym sobą. Stopniowo twoje szczęście przestaje być zależne od innych. Nie potrzebne ci już przyklaski ani przyśpiewki obcych dusz. Powolutku zaczynasz wierzyć, że jedyna prawdziwa muzyka jest ta płynąca z serca twego. Ono zna twą melodię na pamięć, nutka po nutce zakodowana jest w nim od zawsze.....
Zamknij oczy......weź głeboki wdech..... posłuchaj.......

WYZWANIA NA TEN TYDZIEŃ:

Wykaraskanie się z pułapki cnotliwości jest jednym z bardzo ciężkich wyzwań na ten tydzień. Julia wspomina o tym jak bardzo często spirytulaność jest kojarzona z byciem dobrym, miłym, zawsze dostępnym. Przez to my spędzamy pół życia na zadowalaniu innych zatracając samych siebie w tym samym momencie. 

" Staramy się być dobrzy, być mili, pomocni, nieegoistyczni. Chcemy być hojni, służyć światu. Jednak  tak naprawdę co chcemy  to być zostawionymi w spokoju. Jeżeli nie jesteśmy w stanie sprawić by inni zostawili nas w spokoju, opuszczamy sami siebie. Dla innych może wydawać się, że jesteśmy  obecni, możemy się zachowywać jakbyśmy  tam byli. Jednak nasze prawdziwe ja jest juz pogrzebane głęboko w ziemi."
 

Dlatego w tym tygodniu Julia zaleca wziąć wolne od rodziny i przyjaciół. Każdego dnia pozwól sobie na chwilę samotności. Nie musi to być wiele, nawet 10 minut jest w stanie pomóc doładować twoje baterie. Zapytaj się siebie jak się czujesz, jak ci mija dzień, sprawdź jak się miewa twoje kreatywne dziecko. Każdy artysta potrzebuje chwilę kreatywnej samotności. Uwierz mi twój mąż/żona i dzieci poradzą sobie bez ciebie i często wyjdzie im to na dobre gdy zrobią coś samodzielnie. Świat się nie rozpadnie jeżeli się na chwilę  z niego wyłączysz. Zatroszcz sie o siebie. Nadszedł czas by pozwolić sobie na kupno tych butów o których marzysz już od kilku miesięcy czy iść na ten film, na który nie możesz dojść bo kto ugotuje obiad jak ciebie w domu nie będzie. Jak już powiedziałąm świat się nie zawali jak ciebie tam na chwile nie będzie. 


CO BYM ZROBIŁ GDYBY......
Wymień około 10 rzeczy, które w głębi duszy chciałbyś zrobić ale wydają ci się za szalone:
-..........
-...........
-..........
Wymień około 10 rzeczy, które w głębi duszy chciałbyś zrobić ale wydają ci się za samolubne:
-.........
-.........
-.........
PUŁAPKA CNOTLIWOŚCI
-Najbardziej brakuje mi w moim życiu.......
-Najwiekszą przyjemność w moim życiu sprawia mi.......
-Najwięcej czasu spędzam na.....
-Mam wyrzuty sumienia gdy.....
-Martwię sie gdy.......
-Gdy spełnią się moje marzenia moja rodzina....
-Gdy powole sobie się zezłościć, jestem zły na/ z powodu.....
-Powodem dlaczego czasem jestem smutny jest.....

Czy twoje życie  przynosi jakiekolwiek korzyści TOBIE,  czy tylko twoim bliskim ?


ZAKAZANE PRZYJEMNOŚCI
Okazuje się, że jesteśmy mistrzami w mówieniu NIE samym sobie. nNewiarygodne jest jak wiele wymówek jesteśmy w stanie znaleźć dlaczego nie warto robić tego co sprawia nam ogromną przyjemność.

Wypisz 10 rzeczy, które kochasz robić jednak nie zrobiłeś ich od jakiegoś czasu, bo zawsze jest tam coś "ważniejszego" 
np. tańczenie, kupno nowych butów, jeżdżenie na rowerze, wakacje!:), lekcje rysunku, nauka języka itd

LISTA PRAGNIEŃ


Bez namysłu tak szybko jak tylko potrafisz wypisz 20 rzeczy, które pragniesz . Pamiętaj nie zastanawiaj się, pisz!!!!
Pragnę......
Pragnę.....
Pragnę....
Pragnę....
Pragnę....

GDYBYM MIAŁ PIENIĄDZE...
Napisz krótkie opowiadanko co byś zrobił gdybyś miał wiare w siebie i kieszenie wypchane pieniędzmi. 
Gdybym był bogaty to .....

Wypisz 10 sposobów w jaki jesteś niemiły dla samego siebie.
1......
2.....
3....

Wypisz 10 rzeczy, które chciałbyś posiadać. 
1....
2....
3....

Szczerze największym powodem blokady mojej kreatywności jest......spędzanie godzin przed telewizorem/ internetem, praca, przyjaciele, ratowanie innych itp.

Pozytywną  stroną blokady mojej kreatywności jest.......

Główna osobą, która jest odpowiedzialna za blokadę mojej kreatywności jest.....


IDŹ ZA GŁOSEM SERCA......Zamknij oczy......weź głeboki wdech..... posłuchaj...

KOCHAM I TULĘ- EWCIA

czwartek, 24 marca 2011

"The Artist's Way" tydzień 4 -Recovering Sense of Integrity



Kochani, z delikatnym opóźnieniem ale piszę do was  co się wydarzyło w 4 tygodniu "The Artist's Way".  Rozdział nazywa się "Recovering a Sense of Integrity" , czyli takie odnalezienie jedności w nas samych, uczciwości z samym sobą i czystości między umysłem i duszą.

Jeżeli dotrwałeś do czwartego tygodnia w swojej wyprawie do odnalezienia wewnętrznego dziecka to znaczy, że pogodziłeś się już  z pisaniem porannych stron, chodzeniem na randki i odrabianiem prac domowych.  Dałeś sobie wreszcie spkój z zastanawianiem sie jak "głupie" jest to co robisz  i co myślą o tym  inni. Krok po kroku doszedłeś wreszcie do do wniosku, że proces ten  ma sens i postanowiłeś kontynuować swoja podróż. Brawo! Czas teraz wziąć się za siebie i sprawdzić na ile jesteś szczery i prawdziwy z samym sobą.
Bardzo często gdy ludzie pytaja się nas jak się czujemy, my automatycznie odpowiadamy: świetnie, bardzo dobrze czy też te sławne- okay. Są tego różne powody, a to nie chcemy narzekać, a to nie chcemy tracić czasu na kontynuowanie zbędnej konwersacji czy też po prostu fakt, że jak ktoś się nas pyta jak sie czujemy, to wypada odpowiedzieć- okay. Powielany latami praktyki nawyk ten, często staje sie też częścią naszej rozmowy z samym sobą. Czyli nawet gdy się pytamy sami siebie jak się czujemy i jak nam mija dzień , automatycznie odpowiadamy sobie- okay, mimo, że często dalekie jest to od prawdy. Czy też uderzamy w drugą stronę i omijamy prawdę szerokim łukiem nie pytając się samych siebie jak się czujemy wcale. 

Julia nazywa słowo okay, kocem który  przykrywa nasze prawdziwe emocje. Kluczem do otworzenia drzwi kreatywności jest ściągnięcie tego koca z duszy naszej i starcie sie z tym  co kryje się pod  jego spodem. Im szybciej tam zajrzymy tym łatwiej będzie nam dostrzec co tam się nagromadziło i wyrzucić to co jest nam do niczego nie potrzebne.  Przestańmy więc wmawiać sobie, że wszystko jest okay gdy tak nie jest!

Pisanie porannych stron jest rewelacyjnym sposobem na wykonanie tego. Dlatego, że o wiele łatwiej jest nam skłamać innym niż samemu sobie.  Przejrzyj swój pamiętnik, bądź ze sobą szczery i zobacz czy są tam jakieś dni kiedy nic nie napisałeś. Czy były to może dni, gdy byłeś smutny lub przepełniony złością? Poranne pisanie wyzwala w nas potok emocji. My jednak często nie jesteśmy gotowi stawić im czoła i zamiast kłamać wybieramy  prostą drogę ucieczki i decydujemy się nie pisać o tym wcale. 
Im bardziej bliscy jesteśmy naszych prawdziwych emocji tym bardziej bliscy jesteśmy prawdy. Im bliżej jesteśmy prawdy tym bardziej jesteśmy świdomi świata iluzji w którym do tej pory żyliśmy. Kolejne warstwy oschnietej cebuli opadają, a my zbliżamy się coraz bardziej do tego co ukryte jest w jej środku- czyli naszego wewnetrznego dziecka, naszej duszy, naszego prawdziwego ja, które tam na nas dzielnie i cierpliwie czeka. 

Starcie z naszymi emocjami nie jest łatwe, dlatego że wymaga od nas porzucenia starych nawyków, ideałów, zasiedziałych w nas  wierzeń. To co do tej pory myśleliśmy o innych i o nas samych jest teraz przepełnione wątpliwościami. Coraz częściej wydaje nam się, że żyliśmy życiem kogoś innego.  Zaczyna sie od prostych rzeczy takich jak nasza garderoba. Pewne ubrania wydają nam się absolutnie do niczego nie potrzebne. Następne w kolejce są książki, filmy, nawyki żywieniowe, ludzie, praca, szkoła....
Kim jest osoba żyjąca w moim ciele? Pytasz się sam siebie. W tym właśnie momencie zaczyna się wewnętrzna walka między ego a twoją duszą. 
Emocje stawiają cię na rozdrożu dróg, gdzie ego ciągnie cię w jedną stronę, a twoje wewetrzne dziecko w drugą.  
Którą drogą podążysz? 
Tą, która jest ci znana od lat? Teraz już w głebi duszy wiesz, że nie jest ona trasą twoją. Jednak wiesz też, że  znasz na niej każdy kamyk, każdy wybój i  każdy znak. Jest ona przez to drogą dla ciebie bardziej bezpieczną niż ta gdzie ciagnie cię dusza twoja. 
Dusza wskazuje ci drogę pełną nieznanych zakamarków. Czujesz, że jeśli nią podążysz nie raz będzie ci dane się potknąć, upaść i nie raz się na niej zagubisz. Jednak wiesz też, że na końcu tej drogi czeka twoje wewnętrzne dziecko, niecierpliwie wypatrując ciebie w oddali. Którą droga podążysz?   

Wewnętrzna rozterka, uczucie zagubienia, strach  to częste uczucia towarzyszące nam w czwartym tygodniu naszej wędrówki. Jednak są one poprzeplatane uczuciami podekscytowania i radości z powodu drzwi nowych możliwości, które sie dla nas pootwierały. W ciagu jednego dnia stos emocji nas odwiedza wywołujac małe mambo dżambo. Momenty wypełnione płaczem, słonymi łzami ,przyprawione  nagłymi wybuchami śmiechu to dla nas normalka. Takie delikatne rozdwojenie jaźni jakby to nazwali profesjonaliści:)
Im więcej o tym piszesz i im bardziej jesteś w tym pisaniu szczery, tym szybciej ten proces będzie przebiegał. Pewne decyzje muszą być wreszcie podjęte. Zastanawiasz się czy warto podjąć ryzyko i być sobą, czy może lepiej żyć bezpiecznie i tańczyć w rytm muzyki komponowanej nam przez innych? Nie pozwól proszę strachowi podjąć ta decyzję za ciebie. Pamietaj bądź obserwatorem a nie sędzią. Przywitaj go z otwartymi rekoma, podziekuj że przyszedł i ci się przypomniał. Jednak pamiętaj że na tym sie kończy jego rola. Teraz ty i tylko ty podejmujesz decyzję, kierując się sercem swoim a nie umysłem.
Żeby przywitać nowe ja, trzeba się najpierw z tym starym pożegnać. Zrób to łagodnie proszę. Nie ma przecież potrzeby by się wdawać w kłótnie i przepychanki.  Pisz o tym, bo pisanie jest jak wycieranie zakurzonego lustra, które przez lata stało nietknięte na poddaszu. Każde słowo przez ciebie napisane jak każde pociągniecie szmatką po lustrze, przybliża cię coraz bardziej do twojego prawdziwego odbicia pod warstwami kurzu tam przez lata ukrytego .
Momentami będziesz sie czuł w tym wszystkim zagubiony. Tak jak ofiara wypadku samochodowego, która wydostała się z rozbitego samochodu, cała jednak  poobijana i bez pojazdu, który by cię dalej powiózł. Nie martw się proszę, otrzep się, wyprostuj, uśmiechnij i pocznij maszerować przed siebie. Pozwól sercu swemu cię za rekę poprowadzić, ono zna drogę twoją, ono zna twoją prawdę.

Zaufaj sobie, bo teraz już wiesz, że to w tobie są wszystkie odpowiedzi <3



ZAKOPANE MARZENIA: ĆWICZENIE

1) Napisz 5 rodzajów hobby które wydają Ci się, super i robiąc je mógłbyś się dobrze bawić
2) Napisz 5 lekcji/przedmiotów w szkole, które wydają ci sie interesujące.
3) Napisz 5 rzeczy których osobiście nigdy byś nie zrobił, a które wydają Ci się super i robiąc je można byłoby się dobrze bawić
4) Napisz 5 umiejętności, które fajnie by było posiadać
5) Napisz 5 rzeczy, którch dawno nie robiłeś a  w przeszłości sprawiały Ci  one wielką przyjemność
6) Napisz 5 niemądrych/ śmiesznych rzeczy które chciałbyś spróbować choć jeden raz.

Potem postarajcie się zrobić jakiś podpunkt z listy.
GŁODÓWKA CZYTANIA: ĆWICZENIE
Julia zaleca tydzień bez czytania!!!! Tak tak kochani, zero książek, gazet, wiadomości  i tym podobnych rozpraszaczy naszej kreatywności. Media jak tłuste jedzenie zapychaja naszą duszę. Im więcej ich się nałykamy, tym grubsza jest warstwa tłuszczu przykrywająca  naszą kreatywność.
Więc co będziemy robić???? Zapytasz. A tu julia podaje nam całą listę mozliwości:)
-słuchać muzyki
-napisać list do przyjaciela, którego nie widziałeś od lat
-robić na drutach, 
-gotować
-malować
-ćwiczyć
-medytować
-spacerować
-sprzątać :)
-tańczyć
itd........


NIEKTÓRE PRACE DOMOWE:
- Opisz swoje odealne otoczenie. gdzie chciałbyś mieszkać. Miasto? Wieś? Dom? Blok? Napisz jeden krótki paragraf o tym jak wygląda twoje wymarzone miejsce. Zajdź zdjęcie w internecie lub gazecie, wytnij lub wydrukuj je, powieś nad łóżkiem. Albo jeszcze lepiej- narysuj je sam!:)

-Opisz siebie w wieku 80 lat. Co zrobiłeś odkąd skończyłeś pięćdziesiątkę? Bądź bardzo dokładny w swoim opisie. Teraz napisz list od siebie w wieku 80 do siebie w obecnym czasie. Co masz sobie do powiedzenia? 

-Przypomnij siebie w wieku 8 lat. Co wtedy lubiłeś? Jakie były twoje ulubione zabawki i jak lubiłeś wtedy spędzać wolny czas? Napisz list od siebie w ieku 8 lat do siebie teraz. Co byś do siebie napisał?

-Spójrz na swój pokój/dom. Czy jest w nim jakieś miejsce, które mogłoby się stać twoim sekretnym zakątkiem? Twoim miejscem marzeń? Nie potrzebujesz wiele by to stworzyć. Wystarczy małe krzesło, fotel czy poduszka, coś do pisania, kwiatek, świeczka....Stwórz swój mały bezpieczny kącik.

-Przedłużona randka. wybierz się na drobne wakacje lub spedź dwa dni zamist jednego na randkowaniu ze swoim kreatywnym dzieckiem:)

-Otwórz swoją szafę z ubraniami. Wyrzuć, oddaj lub podaruj jedną z zreczy, których nie nosisz.

-Spójrz na jedną z sytuacji w swoim życiu, tych które wiesz, że powinieneś zmienić już od dawna. Co cię od tego powstrzymuje?

-Jeśli przerwiesz swoją głodówkę czytania, napisz o tym. Co cię do tego skłoniło? Jak sie z tym czujesz?

Z wyrazami miłości ściskam was i pozytywną energią otulam -Ewcia


poniedziałek, 14 marca 2011

"ZDROWIE" Louise Hay



Rozdział 3 

ZDROWIE

Wzmacniam swoje ciało i utrzymuje je w jak najlepszym zdrowiu. 
 
Lista  przekonań o zdrowiu:

-Przeziębiam się trzy razy w roku.
-W ogóle nie mam sił
-Bardzo wolno wracam do zdrowia po chorobie.
-Ciągle męczy mnie alergia.
-Choroby serca często wystepują w mojej rodzinie.
-wpadam z jednej choroby w drugą.
-Nieustannie bolą mnie plecy.
-Ból głowy mnie nie opuszcza.
-Ciągle cierpię na zaparcia.
- Ciągle robię sobie krzywdę.

Według mnie sami się przyczyniamy do naszych chorób. Nasz organizm, podobnie jak nasze całe życie, odzwierciedla ukryte myśli i przekonania. Ciagle do nas mówi. Gdybyśmy tylko zechcielei posłuchać! Każda komórka naszego ciała reaguje na poszczególne mysli, które przychodzą nam przez głowę.

kiedy odkryjemy, jaki wzorzec myślowy kryje się za daną chorobą, będziemy mogli go zmienić, a tym samym zwalczyć naszą dolegliwość. Na poziomie swojej świadomości większość ludzi nie chce chorować, jednak każde niedomaganie coś nam komunikuje.  Ciało za ponictwem choroby daje nam znać, że w naszej świdomości tkwi fałszywe przekonanie. Coś, w co wierzymy, co mówimy, robimy lub myślimy, nie słuzy naszemu dobru.  Zawsze wyobrażam soebie, że ciało ciągnie nas za rekaw i mówi: " Proszę cię, uważaj!"
Czasami ludzie chcą chorować. W naszej cywilizacji choroba jest usankcjonowanym sposobem unikania odpowiedzialności lub nieprzyjemnych sytuacji. Jeśli nie umiemy powiedzieć "nie", być może będziemy zmuszeni wymyślić jakąś przypadłość, która nas w tym wyreczy.

W prawdziwym leczeniu bierze udział ciało, dusza i umysł. Uważam, że jeśli będziemy leczyć jedynie chorobę, nie zwracając uwagi na emocjonalną i duchową stronę zagadnienia, to dolegliwość powróci.

ĆWICZENIE:
Wyzwalanie się od problemów zdrowotnych

Czy jestes gotów wyzwolic się od potrzeby, która leży u źródła twoich problemów ze zdrowiem? Chcąc coś zmienić, musimy przede wszystkim wyrazic chęć zmiany. Powiedz: "Jestem gotów wyzwolić się od potrzeby, która leży u źródła moich problemów zw zdrowiem". Powtórz to jeszcze raz, a następnie powiedz to, stojąc przed lustrem. Powtarzaj te słowa za każdym razem, gdy myślisz o swojej przypadłości, bo jest to pierwszy krok na drodze do zmiany.

1. Wymień wszystkie choroby twojwj mamy........
2. Wymień wszystkie choroby twojego taty.......
3. Wymień wszystkie swoje choroby.....
4. Czy widzisz związek między nimi? .....


ĆWICZENIE: zdrowie i choroba

Przyjrzyjmy się niektórym z twoich poglądó na temat zdrowia i choroby. Odpowiedz na poniższe pytania. Zdobądź się na największą szczerość i uczciwość.

1. Jakie masz wspomnienia o chorobach, które przebyłeś w dzieciństwie?
...................................................
2. Czego nauczyli cię rodzice na temat chorób?
......................................................
3. Co, jeśli w ogóle, w dzieciństwie sprawiało ci przyjemność w fakcie, że byłeś chory?
..................................................
4. Czy do dzisiaj działasz zgodnie z przekonaniem na temat choroby, które wpojono ci w najmłodszych latach?
...........................................
5. W jaki sposób przyczyniłeś się do swojego dzisiejszego stanu zdrowia?
............................................
6. Czy chciałbys aby twój stan zdrowia uległ zmianie? W jaki sposób?
...........................................

ĆWICZENIE: Twoje poglądy na temat choroby
Uzupełnij poniższe zdania najuczciwiej, jak potrafisz.

1. Sposób, w jaki wpędzam sie w chorobę, polega na
..........................................
2. Rozchorowuje sie zawsze, gdy pragnę uniknąć
....................................................
3. Kiedy jestem chory, zawsze mam ochotę
.........................................................
4. Kiedy w dziecinstwie chorowałem, moja mam zawsze
............................................
5. Kiedy jestem chory najbardziej boję się, że
............................................

ĆWICZENIE: Siła afirmacji
A teraz zobaczymy jaką siłe maja afirmacje. Pisanie ich może tę siłę zwiększyć. Poniżej napisz 25 razy pozytywną afirmację o swoim zdrowiu. Możesz wykorzystać jedno z podanych zdań albo ułożyć własne.

1. Proces mojego leczenia juz się zaczął.
2. z miłością wsłuchuję się w to, co mówi do mnie moje ciało.
3. Tryskam zdrowiem i energią.
4. Jestem wdzięczny za doskonałe zdrowie.
5. Zasługuję na to by być zdrowym.

1.................
2................
3................
4................
5................

wypisz jak wiele dasz rady

ĆWICZENIE: Samoocena
Zajmijmy sie teraz problemem samooceny. Odpowiedz na poniższe pytania, a po każdej odpowiedzi napisz pozytywną afirmację.

1. Czy zasługuję na dobre zdrowie?
Przykłądowa odpowiedź:
Nie. Moja rodzina jest chorowita.
TWOJA ODPOWIEDŹ:
.................................................................................................................
.................................................................................................................
Przykładowa afirmacja:
Zasługuję na doskonałe zdrowie i akceptuję je.
 TWOJA AFIRMACJA:
.................................................................................................................
.................................................................................................................
2. Czego najbardziej obawiam się, jeśli chodzi o zdrowie?
Przykładowa odpowiedź:
Boję się, że zachoruje.
TWOJA ODPOWIEDŹ:
..................................................................................................................
..................................................................................................................
Przykładowa afirmacja:
Bezpiecznie jest być zdrowym. Zawsze i wszędzie otacza mnie miłość.
TWOJA AFIRMACJA:
..........................................................................................................
..........................................................................................................
3. Jakie korzyści daje mi moje przekonanie?
Przykładowa odpowiedź:
Nie muszę za nic odpowiadać. 
TWOJA ODPOWIEDŹ:
..........................................................................................................
..........................................................................................................
Przykładowa afirmacja:
Mam do siebie zaufanie i jestem bezpieczny. Życie jest dla mnie łatwe.
TWOJA AFIRMACJA:
..........................................................................................................
..........................................................................................................
4. Jeśli pozbędę się swego przekonania, co może się stać, czego bym się obawiał?
Przykładowa odpowiedź:
Będę musiał dorosnąć.
TWOJA ODPOWIEDŹ:
.........................................................................................................
.........................................................................................................
Przykładowa afirmacja:
Dosrosłość jest bezpieczna.
TWOJA AFIRMACJA:
...........................................................................................................
...........................................................................................................


AFIRMACJE:
-zawsze jestem bezpieczny. otacza mnie miłość, która mnie chroni.
-Przepełnia mnie energia i entuzjazm.
-Moje ciało szybko wraca do zdrowia.
-Świat jest bezpieczny. Ja jestem bezpieczny. Jestem pogodzony z życiem.
-Jestem cały i zdrowy.
-Jestem w dobrym zdrowiu, uwalniam się od przeszłości.
-Życie mnie kocha i wspiera. Jestem bezpieczny.
-Mam spokojny umysł, wszystko idzie po mojej mysli.
-Pozwalam, by życie swobodnie przepływało przeze mnie.
-Jestem gotów ze spokojem podążać na przód.
-Postępuję delikatnie ze swoim ciałem. Darzę siebie miłością.

"Daje sobie przyzwolenie na dobre zdrowie".


kocham was - ewcia <3


niedziela, 13 marca 2011

Trzeci tydzień "The Artist's Way"



Trzeci  tydzień “The Artist’s Way”, Julia Cameron- RECOVERING A SENSE OF POWER-

Kochani a więc 3 tydzień "The Artist Way". Uprzedzę was już na samym początku, że to co piszę nie jest tłumaczeniem bezpośrednim ale moją interpretacją. Główne wątki i prace domowe są zaczerpniete od Julii, jednak interpretacja rozdziału jest moim subiektywnym jego odbiorem. Jescze raz zapraszam do odwiedzenia blogu Marysi, która też tą książkę przerabia. W ten sposób bedziecie mogli ujrzeć jej inne odbicie.
 W trzecim rozdziale  „ Recovering a sense of power”, Julia porusza wiele interesujących aspektów. Tydzień ten jest momentem gdzie zaczynamy sobie powoli zdawać  sprawę z naszych kreatywnych możliwości. Nasze kreatywne dziecko powoli budzi się do życia co wiąże się z szarpaniną różnorakich emocji: złość, radość, smutek, niepokój, wstyd. Jest to tydzień wewnętrznej rozterki, część nas już wie, że po drugiej stronie wolność na nas czeka kreatywnością wysłana, druga część jednak boi się stąpnąć tam gdzie wszystko nowe i nieznane jest.  Do tego ten tłum dookoła naszym wątpliwościom przklaskujący, „ nie dasz rady”, „ to głupie”, „zejdź na ziemię”.  Więc skoro jest to tydzień zmagań i przetargów z samymi sobą wypełniony burzą uczuć zacznijmy od tych najwazniejszych.....

Złość – czujemy ją, przychodzi z nienacka i gdy nas dopada chcemy coś z nią zrobić: uderzyć kogoś, połamać coś, rzucić czymś, uderzyć pięścią w ścianę, powiedzieć im co myślimy, krzyczeć, płakać, wyć. Jednak my przecież  jesteśmy „miłymi ludźmi”, my się tak nie zachowujemy. Więc co robimy my, „mili ludzie” z tą złością? Tłamsimy ją, dusimy w sobie, wpychamy tak głęboko jak tylko się da, zagrzebujemy w ciemnych zakątkach duszy naszej, omijamy gdy próbuje nam o sobie przypomnieć - ignorujemy....Robimy wszystko oprócz słuchania tego co złość ma nam do powiedzenia.  Złość pojawia się po to by jej wysłuchać. Zlość jest głosem, krzykiem, zarzutem, rozkazem.  Złość  pojawia się by być wysłuchaną  i zasługuje na szacunek. Dlaczego? A daltego, że złość naszą mapą jest. Złość pokazuje nam granice nasze, znaczy zręcznie terytoria dla nas dostępne i te które szerokim łukiem omijać powinniśmy. Pokazuje nam gdzie chcemy podążać. Przypomina gdzie już byliśmy i gdzie powrócić nie chcemy już nigdy więcej.  Złość jest by się jej słuchać a nie nią wybuchać. U zblokowanego artysty złość jest oznaką zdrowia a nie choroby.  Jakże często zdarza nam się być złym i sfrustrowanym gdy złość przychodzi w odwiedziny. Jesteśmy źli, że jesteśmy źli. Proszę przestań się  jej lękać i  przyjacielską rekę wyciągnij do niej dla odmiany,  wysłuchaj co ma ci do powiedzenia. Złość nie przychodzi bowiem w odwiedziny bez powodu. Daj szansę jej i pozwól nauczycielem twoim być, dopiero wtedy dane ci będzie zobaczyć jak wiele podarunków ze sobą złość potrafi przynieść.  Gdy użyta w przyjacielski sposób, złość jest paliwem które nas napędza, oznaką pożegnania ze starym życiem, tym co było i już nie wróci i  oznaką nowych fal  pośpiesznym krokiem nadciągających. Przyjacielem naszym a nie wrogiem gdy z rozwagą użyta. Raz jeszcze i nie ostatni poproszę: obserwatorem bądź a nie sędzią. Każde uczucie, każda radość i każdy ból psychiczny czy też fizyczny odwiedza nas  by nam pomóc a nie nas  zranić.  Przystań na chwilę i posłuchaj....a zobaczysz jak wiele dane ci będzie usłyszeć, ujrzeć, nauczyc się.

Wstyd-  wstyd jest maszynką manipulacji. Gdy staramy się zawstydzicć innych, często jest to w akcie ataku, który tak naprawdę jest obroną tego czego wstydzimy się my sami.
Tworzenie sztuki często powiązane jest ze zdradzeniem rodzinnego sekretu. Naturą sekretów jest ukryty w nich wstyd i strach.  „Co oni sobie o mnie pomyślą, gdy to zrobię lub gdy o tym opowiem”? 
Och, pytania tego typu nękały mnie często,  gdy zaczynałam ten blog pisać i duszę moją na klawiaturę wylewać. Wolność czy życie w kajdanch zapięte? Pytałam siebie dziesiatki razy. I choć wolność przeraźliwymi kolorami błyszczała, pełna nieznanych mi barw i zapachów,  postanowiłam po nią sięgnąć, spróbować, zaryzykować, choć na chwilę chwycić ją za rękę.  I odkąd decyzję tą podjęłam, jestem  tu z wami a wy ze mną kochani<3. Magiczni ludzie i magiczne  momenty w moim życiu dzień po dniu goszczą a ja dzień po dniu  z otwartymi rękoma i duszą wolną je  przyjmuję i o więcej proszę.  Nie lękam się już, jednak wciaż się wstydzę.
Tak skarby, wstyd wciąż moim częstym gościem jest.  Wciąż wiele rzeczy, które robię lub mówię jego cieniem oplątane są.  Jednak tym razem,  za głosem serca, pytam się go: Dlaczego przyszedłeś? Co masz mi do powiedzenia? Czego dziś mnie nauczyć pragniesz? I słucham..... w ciszy i skupieniu. I powiem wam duszyczki kochane, że wstyd moim najdroższym nauczycielem przez lata był. Dopóki go nie słuchałam nie rozumiałam  jak wiele w życiu wstydu miałam, jak przepełnił on ciałko i duszę moją, zawładną mną tak bardzo, zniewolił ....wstydziłam się domu z jakiego wyszłam, statusu majątkowego, płci swojej, ciała swego, poczucia humoru, intelektu a raczej braku jego, marzeń gdzieś bardzo głeboko ukrytych, wstydziłam się każdej drobnej cząstki siebie.
                 
Tworzenie drzwiami do wolności jest.  To przez sztukę uwalniamy sekrety rodzinne, sekrety nasze, stłumione emocje, żal, smutek, złość. Setki maluczkich uczuć chowających się w zakamarkach naszej duszyczki nagle wydostają się na zewnątrz. Każda z nich ze swoją historią do opowiedzenia.  Sztuka wyłania sekrety do wyleczenia potrzebne. Jednak by rany wyleczyć najpierw trzeba je rozdrapać, światłem dziennym owinąć, uzewnętrznić raz ostatni by na zwasze się móc z nimi pożegnać.
Gdy ludzie nie chcą by coś było odkryte złoszczą się na tych co kurtyny do góry podnoszą. Zawstydzić ich próbują: „ Nie mów o tym, co ludzie pomyślą”, „ Jak możesz mi to zrobić”, „Wstydu nie masz”. Krytykują nas i naszą twórczość co odzwierciedleniem naszej duszy jest. Jednak  tu znów kolejna lekcja do nauczenia się na nas czeka. Krytycyzm pomocnym może być jeżeli poprawnie przez nas przyjęty.  Często klucz krytycyzmu nowe drzwi dla naszej kreatywności otwiera. Pokazuje nowe zakątki których jeszcze nie zbadaliśmy i wskazuje te stare, które kurzem zarosły,  gotowe by je na strych odłożyć.
Kto, jak i kiedy krytykuje nas jest tu ważnym elementem, czasem najlepszy przyjaciel, ekspert, perfekcjonista, który czepia się przecinków u młodego pisarza, może jego kreatywność zgłuszyć na zawsze. Niebezpiecznym bardzo jest krytykować nawet w dobrej intencji dusze, które dopiero swój szlak rozpoznają. Jako przyjaciele starajmy się wspierać kreatywność innych, przychylnym ramieniem im służyć zamiast karcić  kurczątko co się do końca jeszcze nie wykluło.
Jeżeli chodzi  o tych co krytykują to nie starajmy się ich zmienić również. Nie naszym zadaniem jest naprawianie innych, ponieważ tylko oni mogą to uczynić gdy gotowi na to będą. Zaopiekujmy się w zamian swoim kreatywnym dzieckiem. Przygotujmy je na możliwości krytycyzmów nadciągających.  Uzbrojmy w zrozumienie i cierpliwość. Nakarmy jedynym lekarstwem na wstyd działającym- MIŁOŚCIĄ.  Otulmy miłością swoje wenetrzne dziecko, opatulmy tak  by bezpiecznym się czuło i   gotowym odesprzeć ataki  tych co nie gotowi są jeszcze na spotkanie z nim wyjść.

Wskazówki Julii jak sobie radzić z negatywnym krytycyzmem:
-Wysłuchaj krytycyzmu do końca, usiądź w ciszy , zastanów się co on dla ciebie znaczy, dlaczego cię zabolało to co ktoś powiedzial.
- Napisz listę rzeczy, ktore cię drażnią w samym sobie
-Wypisz cechy, które posiadasz i są ci pomocne w twojej kreatywności
-Zrób coś  wspierającego dla siebie, na przykład przeczytaj wiadomość , smsa, emaila od kogoś bliskiego kto sprawił ci komplement.
- Pamiętaj, że nawet jeżeli zdażyło ci się stworzyć coś „bezużytecznego”, było to koniecznym krokiem ku czemuś lepszemu.
-Spójrz na krytycyzm raz jeszcze. Czy przypomina ci on coś co usłyszałeś w przeszłości? Zastanów sie czy to co ktoś ci powiedział, zabolało cię ponieważ obudziło w tobie duchy przeszłości?
-Napisz list do krytyka (nie wyślesz go, jest on tylko dla ciebie), ale napisz w nim wszystko co miałbyś mu ochotę powiedzieć. Stań w obronie swojego kreatywnego dziecka. Pokaż dlaczego to co robisz jest właściwym krokiem przez ciebie podjętym.
-Stwórz coś nowego, teraz!
Zrób to, kreatywność jest jedynym lekiem na krytycyzm.

PRACA DETEKTYWA, ĆWICZENIE:
Ci którzy krytykują często robią to bo byli sami krytyowani przez lata....
Odpowiedz na pytania:
-Moją ulubioną zabawką w dzieciństwie było.......
-Moją ulubioną gra w dzieciństwie było......
-Najlepszym filmem jaki widzałem/łam w dzieciństwie był........
-Nie robię za wiele ale naprawde lubię robić.....
-Gdybym mógł być nieco bardziej pozytywny to bym.........
-Gdyby nie było za późno to bym.......
-Moim ulubionym instrumentem muzycznym jest.......
-Kwota jaką wydaje na samego siebie miesięcznie to.......
-Gdybym nie był taki skąpy dla swojego artystycznego dziecka to bym mu kupił......
-Spędzanie wolnego czasu z samym sobą jest dla mnie........
-Boję się, że zacznę marzyć o.........
-Potajemnie uwielbiam.....
-Gdybym miał idealne dzieciństwo wyrósłbym na......
-Gdyby to nie wydawało się takie szalone napisałbym lub stworzył....
-Moi rodzice myślą, że artyści to....
-Nauczyć się zaufać samemu sobie jest prawdopodobnie......


ROZWÓJ
Ważnym jest by pamiętać, że rozwój jest procesem bardzo burzliwym. Dziś możemy się czuć jak czempioni a jutro jak kompletni straceńcy. Jesteś w stanie robić cuda we środę po to tylko by obudzić się z pustą głową we czwartek.  Dziś kochasz „morning pages” a jutro je nienawidzisz. Nie lękaj się to proces , przez który przechodzi każdy artysta, który jest w podróży do odnalezienia swojego wewnętrznego dziecka. Dwa kroki do przodu jeden do tyłu, jest częstym zjawiskiem w tej wyprawie. Pamiętajmy by być łagodnym dla samych siebie. Zacznijmy od drobnych rzeczy. Otwórz swoją lodówkę. Czy karmisz siebie z sercem? Otwórz szuflady  z ubraniami. Masz w nich czyste skarpetki?:) itd. Najważniejsze jednak jest praktykowanie spędzania czasu z samym sobą. Czas w samotności jest czymś dla nas obcym jednak bardzo ale to bardzo koniecznym.  Kilka razy dziennie postaraj się odnaleźć w chwili teraźniejszej, zapytaj siebie jak się czujesz. I wysłuchaj swojej odpowiedzi.  Bądź szczery z samym sobą i delikatny w tym samym momencie. Gdy masz do czynienia z czymś skomplikowanym, weź przewę i powiedz sobie, że wrócisz do tego wkrótce.

PRACE DOMOWE:
-Opisz swój pokój z dzieciństwa. Możesz go naszkicować jeśli chcesz. Co było twoimi ulubionymi rzeczami w tym pokoju? Co jet teraz twoimi ulubionymi rzeczami w twoim pokoju? Nic? Jeśli nic,może czas pomyśleć o kupieniu czegoś co sprawi ci przyjemność.
-Wypisz 5 cech charakteru, które kochałeś w sobie jako dziecko. 
-Zadzwoń do jednego z przyjaciół na którym zawsze możesz polegać. Podziękuj mu za te wsparcie i powiedz jak wiele dla ciebie znaczy.
-Nawyki. Wymień nawyki, które nie pomagają ci w rozwijaniu twojej kreatywności.
~Najpierw wymień 3 oczywiste powody np. picie, palenie, nadmierne oglądanie telewizji.
~Po czym wymień 3 „ukryte”, np. : brak czasu by ćwiczyć, ciągłe tracenie czasu na pomaganie innym, zadawanie się z ludxmi, którzy tłamszą twoje marzenia.
-Wymień 5 ludzi , których podziwiasz. Teraz wymień 5 ludzi , których tajemnie podziwiasz. A teraz zastanów się jak wiel cech, które posiadają ci ludzie, posiadasz ty sam?


kocham, ściskam najmocniej jak mogę i pozytywną energią otulam - Ewcia 


Ps. proszę jeśli to czytasz i ci chciałbyś bym pisała o tym więcej zostaw mi komentarz, jakikolwiek, nawet drobny uśmieszek, by dać mi znać że tu byłeś i że jeszcze wrócisz- kocham - Ewcia

czwartek, 10 marca 2011

- WYBACZENIE- Louise Hay " Pokochaj Siebie , Ulecz Swoje Życie Ćwiczenia".




Jedyną prawdą jaka istnieje jesteś TY sam.
To w tobie są wszystkie odpowiedzi.
Ty sam kreujesz pytania cię gnębiące i  tylko ty na nie  odpowiedzieć potrafisz.

Jednak prawda twoja czasem przytłoczona jest chmurą myśli przykrywającą twoje prawdziwe oblicze.
Obcy ludzie z butami ubazgranymi w błocie wpełzają w życie twoje,
Mącąc krystalicznie czystą duszę twą,
Przynosząc ze sobą  te zniekształcone myśli.
Myśli te zaplątane w twojej głowie pełzają po duszy twojej błędne informacje po sobie zostawiając,
Myśli zasiedziałe w tobie  przez czas ZAdługi,
często drogi do wyjścia znaleźć nie potrafią,
 nie chcą, 
nie szukają..... 
Myśli te mają moc niesamowitą uczuć kreowania.
Uczuć nienawiści,
 złości,
miłości,
 wybaczenia.....
Myśli te choć magiczą moc mają,
niczym są bez aprobaty twojej,
Myślami martwymi, gdy im życia nie dasz,
Bezużytecznymi, gdy tak zdecydujesz.
Prawdziwymi tylko gdy  taką moc zapragniesz im ofiarować.

Jedyną prawda jaka istnieje jesteś TY.
To w Tobie są wszystkie odpowiedzi.
To ty kreujesz pytania jakie cię gnębia i tylko ty na nie odpowiedziec potrafisz.
                                                EWCIA- Kocham Was



A teraz troszkę więcej od Luise Hay:
Rozdzial  9
WYBACZENIE
Wybaczono mi i jestem wolny.

Lista przekonań o wybaczaniu
- nigdy im tego nie zapomnę!
- Oni nie zaslugują na wybaczenie.
- To, co zrobili, jest niewybaczalne.
- Zrujnowali mi życie.
- Zrobili to specjalnie.
- Byłem taki ma ly, a oni sprawili mi wielki ból
- On musi przeprosić mnie pierwszy
- Mam do nich żal, więc jestem bezpieczny
- Tylko mięczaki wybaczają
- To ja mam rację a nie oni
- Wszystko przez moich rodzic ow
- Nikomu nie muszę wybaczać
      ITD......

Wybaczanie dla większości z nas jest trudne. Wszyscy musimy nad nim pracować, bo pozwala nam pokochać siebie. Każdy kto ma kłopoty z miłością do samego siebie ma na bakier z wybaczaniem.  Wielu  ludzi pielęgnuje swoje urazy całymi latami.  Uważamy, że mamy do tego prawo. Ponieważ oni zrobili nam krzywdę. Nazywam to zamykaniem się w więzieniu słusznego żalu. MY musimy mieć rację. I nigdy nie będziemy szczęśliwi. Już słyszę jak mówisz : " Ale ty nie wiesz co oni mi zrobili". To nie do wybaczenia.!" Niechęć do darowania win jest straszną krzywdą, jaką wydarzamy sami sobie. Trwać w urazie to jakby codziennie połykać łyżeczkę jadu, który gromadzi się i zatruwa organizm. Całe zajście już dawno minęło. Owszem zachowali się źle. Jednak to już przeszłość. Czasem wydaje nam się że jeżeli wybaczymy winowajcom uznamy ich czyny za słuszny.
Celem z jednej z naszych najważniejszych duchowych nauk jest zrozumienie, że każdy stara się najlepiej jak może w danym momencie. Ludzie nie moga zrobić nic więcej niż im pozwala ich zrozumienie, świadomość i wiedza. Człowiek znęcający się nad bliźnim z całą pewnością był traktowany tak w dzieciństwie. Im większą okazuje gwałtowność tym, większe jest jego wewnętrzne cierpienie. Nie mówie tego by usprawiedliwić złe uczynki. Mając jednak na względzie nasz duchowy rozwój, musimy zdać sobie sprawę z cierpienia tych, którzy nas krzywdzą.
Całę zajście już minęło. Być może bardzo dawno temu. NIech odejdzie. Daj sobie pozwolenie na wolność. Wyidź z więzienia prosto w słoneczne życie. A jeśli ta sprawa jest ciągle aktualna, zapytaj sam siebie, dlaczego tak mało się cenisz, że nadal się nią zajmujesz. Dlaczego znosisz taką sytauację? Moja książka ma na celu poóc ci wznieść się na taki poziom szacunku dla samego siebie, żebyś zezwalał w sym życiu tylko na doświadczenia pełne miłości. Nie trać czasu na "wyrównywanie rachunków". To nie działaZawsze otrzymujemy w rewanżu to co sami daliśmy. Porzućmy więc przeszłość i skoncentrujmy się na miłości do siebie samych, a będziemy mieli cudowną przyszłość.
Najwiecej możesz nauczyć się w przypadku osoby, której najtrudniej ci wybaczyć. Gdy pokochasz siebie w wystarczającym stopniu, by wznieść się ponad stare urazy, wówczas zrozumienie i wybaczenie stanie się igraszką, a ty będziesz wolny. A może wolność cię przeraża?

PRACA Z LUSTREM:

Nadszedł czas, by przeprosić się z naszym starym przyjacielem - lustrem. Spójrz soebie prosto w oczy i powiedz z pełnym zaangażowaniem: "Jestem gotów wybaczyć!". Powtrórz to zdanie kilka razy.
Co odczuwasz? Jesteś uparty i zawziety? Czy też może otwarty i skłonny wybaczyć? Zanotuj swe uczucia, ale ich nie oceniaj. Weź kilka głębokich oddechów, po czym powtórz ćwiczenie. Czy tym razem masz inne odczucia?

ĆWICZENIE: Podstawy w rodzinie
1. Czy twoja mama łatwo ci wybaczała?
..........................................
2. Czy twój tato łatwo ci wybaczał?
.............................................
3. Czy na krzywde odpowiadano w rodzinie urazą?
............................................
4. W jaki sposób twoja mama odpłacała za krzywdę?
................................................
5. W jaki sposób twój tato odpłacała za krzywdę?
................................................
6. A jak ty to robisz?
...........................................
7. Czy czujesz się dobrze gdy się "odegrasz" ?
..................................................
8. Dalczego?
....................................

Ciekawe kiedy pracujemy nad swoją zdolnością do wybaczania inni ludzie często na to reagują. Nie trzeba koniecznie iść do zainteresowanej osoby i powiedzieć, że jej wybaczyłeś. Chociaż chciałbyś to zrobić, nie musisz. Największy wysiłek wybaczenia dokonuje się w twoim sercu. Wybaczenie rzadko jest "dla NICH". Ono jest  "DLA NAS"

PRACA Z LUSTREM
Ćwiczenia z lustrem są często krępujące i chętnie byśmy ich uniknęli. jeśli ćwiczysz na stojąco w łazience, rzeczywiscie łatwo jest po prostu wyjść. Najlepiej więc przed lustrem usiąść. Wykonuj to ćwiczenie powoli. Możesz powtarzać je wielokrotnie. Każdy z nas powinien wybaczyć całej masie ludzi. Usiądź przed lustrem, zmaknij oczy i zrób kilka głębokich oddechów. Przypomnij soebie, jak wiele osób zraniło cię w ciągu twego życia. Niech przedefilują przez twój umysł. A teraz otwórz oczy i zacznij rozmawiać z jedną z nich. Powiedz na przykład: "Bardzo mnie skrzywdziłeś. Jednak nie chcę dłużej tkwić w przeszłości. Jestem gotów ci wybaczyć". Odetchnij głęboko  i powiedz : "Wybaczam ci i zwracam ci wolność". Znowu oddech i : "Jesteś wolny i ja jestem wolny". 
Zwróć uwagę na to co czujesz. Może pojawić się opór chcoć wcale nie musi. Jeśli go poczujesz, odetchnij głęboko i powiedz: " Jestem gotów odrzucić wszelki opór".
Jednego dnia wybaczysz kilku osobom a drugiego tylko jednej. Nie przejmuj się. Bez względu na to, jak wykonujesz ćwiczenie, jest ono dla ciebie doskonałe. Wybaczanie przypomina czasem obieranie cebuli. Jeśli towarzyszy temu zbyt wiele łez,  odłóż cebulę na jeden dzień. Zawsze możesz do niej wrócić i zdjąć następną warstwę. Doceń, że potrafiłeś zacząć te ćwiczenie. Kontynuując prace z lustrem porzesz listę ludzi, którym pragniesz wybaczyć.
Wybacz jednak przede wszystkim SAMEMU SOBIE. Przestań być dla siebie bezwzględny. Karanie samego siebie jest całkiem zbędne, starałeś się przecież najlepiej, jak umiałeś.
Usiądź znowu przed lustrem, trzymając przed sobą swoją listę. Do każdej osoby, która się na niej znajduje, powiedz: "Wybaczam ci i zwracam wolność". Kontynuuj w ten sposób ćwiczenie a kiedy do danej osoby nie będziesz czuł gniewu, skreśl ją z listy. Jeśli jednak żal nie przeszedł, powtórz ćwiczenie później.

UŁÓŻ LISTĘ

Nastaw jakąś łagodną muzyke, tak byś  czuł się zrelaksowany i spokojny. Następnie weź zeszyt i długopis i pozwól by twoje myśli błądziły bez celu. Cofnij się w przeszłość, przypomnij sobie i zanotuj wsyztsko to, co się w tobie samym gniewało.
Tak często jest nam łatwiej wybaczyć innym niż sobie samemu. Często jesteśmy surowi dla siebie, żądając doskonałości, karząc się bez litości za najdrobniejszą pomyłkę. Najwyższy czas by zmienić te postawę. Wybacz sobie. Pozbądź się przeszłości. Bądź spontaniczny i wolny. Wstyd i poczucie winy są całkowicie niepotrzebne. Przypomnij soebie jak cudownie swobodny czułeś się w dzieciństwie.
Idź na plażę, do parku czy o prostu na jakąś otwarta przestrzeń i puść się biegiem. To nie ma być jogging, ale dziki swobodny pęd. Wywyijaj koziołki, skacz, cały czas śmiejąc się przy tym. zabbierz ze sobą swoje wewnętrzne dziecko i bawcie się razem. A jeśli cię ktos zobaczy? to co ztego? Przecież tu chodzi o twoja wolność!

"DAJĘ SOBIE POZWOLENIE BY WYBACZYC I ZAPOMNIEĆ"

wtorek, 15 lutego 2011

:)



rzeczy które w sobie kocham :
-poczucie humoru
-cierpliwość
-wiarę w ludzi
-umiejętność wybaczania sobie i innym
-siłę by się podnieść za każdym razem gdy upadnę
-zapartość i wytrwałość w dążeniu do celu
-otwartość
-umiejętność doceniania "drobnych" rzeczy w życiu
-umiejętność kochania bezwarunkowo
-nie ocenianie innych

Rzeczy, których w sobie "nie lubię"
-trzymanie emocji w sobie, często nie ujawnianie do  końca tego co czuję zwłaszcza przy konfrontacji z innymi ludźmi
-emocjonalne jedzenie z którym wciąż się "zmagam", choć bardzo znikomo:))
-karcenie się za drobne pomyłki, choc minimalne wciąż jeszcze istnieje
-nie spędzanie ze soba wystarczajaco duzo czasu

Cechy które cenie u innych ludzi :)

-miłość bezwarunkową
-poczucie humoru
-podążanie za swoją pasją
-wytrwałość
-otwartość

I TU KOCHANIE COŚ O CZYM NIE POWIEDZIAŁAM WAM JAK OPISYWAŁAM TE ĆWICZENIE KILKA DNI TEMU:  po tym jak wypiszecie cechy charakteru, ktore cenicie u innych ludzi , postawcia "JA" przed każdą z nich. Psychologowie twierdzą że to czego szukamy w innych ludziach jest projekcją tego co posiadamy w sobie:)))))

Rzeczy ktore KOCHAM robić :))))
pisać, czytać, kolorować malowanki, robić na drutach, kręcic filmiki, na blogu pisać, na skypie rozmawiać, wspinać się po drzewach, spacerować, medytować , pływać, spać, pracować, uczyc się nowych rzeczy, z ludźmi rozmawiać, śpiewać gdy nikt nie słucha, i tysiąc innych rzeczy:)))


5 rzeczy za które jestem wdzięczna:))))
-muzyka ktora uśmiech  na mojej twarzy maluje
-promienie słońca które twarz moją ogrzewają w mroźny poranek
-usmiech który sprawia że jestem szczęśliwa
-dzieci które niewinności uczą
drzewa co energia się swoja ze mna dzielą
i WY KOCHANI KTÓRZY UDOWADNIACIE MI CODZIENNIE ŻE MIŁOŚĆ JEST DOOKOŁA MNIE:)

JAK SIE CZUŁAM GDY TO PISAŁAM:
 Kochani gdy pisałam pierwsza kartkę czułam sie tak bardzo szczęśliwa. Łzy w oczach mi się kreciły choć nie jest to pierwszy raz kiedy robię te ćwiczonko. Tak szczęśliwa byłam  że jestem w stanie spojrzeć na siebie  i na swoje życie i kochać tak wiele rzeczy,  że jestem w stanie spojrzeć w lustro i z uśmiechem na twarzy powiedzieć że bardzo ale to bardzo się sama w sobie  kocham :). Tyle lat mi to zajęło, tyle nienawiści w sobie dusiłam sama sobie nawet nie zdając z tego sprawy. I tak niewiele już tego bólu we mnie zostało.  Gdy pisałam rzeczy których w sobie "nie lubię", nie byłam smutna wręcz odwrotnie byłam z siebie dumna że potrafię je nazwać po imieniu, że potrafię być ich obserwatorem a nie sędzią. Ucieszyłam się że lista ta krótka była i zajęło mi trochę czasu by je wypisać, że musiałam się nad tym naprawde zastanowić. Ucieszyło mnie to jak delikatna sama z sobą byłam. Nie karciłam siebie za to że coś na tej liście się znalazło. Postanowiłam poprostu nad tym pracować. Przyznać muszę że delikatny dyskomfort czułam jak je pisałam i jak o nich mówiłam na filmiku również miałam małe powściagliwości. Nawet teraz gdy w klawiature o tym stukam, troszkę mi się w żołądeczku przewraca. Nie wiem jednak do końca czy to wstyd przed  przyznaniem się " do winy" czy też może trudność  ujawnienia się z tym publicznie?
Gdy pisałam rzeczy które kocham nie mogłam sie zatrzymać tyle ich było. Z tym  od zawsze było mi łatwo bo już od małego umiałam "drobnostkami" zycia codziennego się cieszyć przeogromnie.

Gdy pisałam 5 rzeczy za które jestem wdzięczna uśmiech na mojej twarzy się pojawił, jak zawsze zresztą. Tak wiele w życiu piękna dookoła nas że aż dech mi zapiera jak o tym myślę. Piękno kochani jest wszędzie dookoła  nas i to od nas tylko i wyłacznie  zależy czy zdecydujemy  sie w jego stronę spojrzeć.
Gdy kończę to pisać czuję sie bardzo szczęśliwa i wdzięczna że zrobiłam to ze spokojem w duszy i że jest tam na świecie któś z kim moge się tym podzielić. :)


KOCHAM WAS<3

czwartek, 13 stycznia 2011

W poszukiwaniu zagubionego dziecka....



Ekhart Tolle opowiada w jednej ze swoich książek o tym jak po latach wypełnionych depresją przepełnioną  nienawiścia do samego siebie i wielokrotnymi próbami samobójstwa,  usiadł pewnego dnia  i pomyślał : " nie nawidzę siebie, nie mogę ze sobą żyć". I wtedy zdał sobie sprawę, że muszą  w nim być co najmniej dwie osoby:  ta która nienawidzi jego i ta której on nienawidzi...która z nich  więc jest tą prawdziwą? 

Pierwszym  krokiem jest zdanie sobie sprawy, że te "dziecko", "wewnętrzne ja", "wyższa siła", "prawdziwe ja  " istnieje. Że orpócz masek, które nosimy jest w nas coś więcej. Bo przecież
gdy rozbierzesz się do naga, zdejmiesz wszystkie szaty, które odziewasz codzień i położysz je na półkę, NIE ZNIKNIESZ...wciąż będziesz tam stał: nagi, czytsty - prawdziwy. Ważnym jest tu wspomnieć,że szaty te są nam potrzebne, że nagim chodzić na codzień nie wypada:), jednak jeszcze ważniejsze jest pamiętać , że szaty te są tylko szatami, a TY jesteś tym co pod nimi sie kryje.



Spójrz w lustro. Czy znasz osobę, która spoglada na ciebie w odbiciu?

 Nie pozwól myślom definiować twojego istnienia. Bowiem myśli te nie są myślami twoimi. Są one myślami społeczeństwa w którym żyjesz, rodziny w której się urodziłeś oraz przyjaciół, którymi się otoczyłeś czyli  ludzi którzy nie znają prawdziwego ciebie, ludzi którzy czy też to świadomie czy nie naszkicowali to  kim jesteś lub kim powinieneś być. I nie ważne jest  czy są to myśli nam przyjazne czy nie, ważne jest że nie są to myśli  w pełni nasze. Choć w momencie kiedy je myślimy wydaje sie, że są naszą własnością tak naprawdę są one zaporzyczone, nieświadomie przez nas  przywłaszczone.

Żyjemy  w erze zawładniętej przez umysł, to on nam dyktuje naszą drogę życiową. O każdej decyzji jaką mamy do podjęcia rozmyślamy, kierujemy sie umysłem a nie sercem, robimy to co MYŚLIMY  jest właściwe a nie to co CZUJEMY. Jednak jeżeli myśli nasze nie są myślami naszymi jak moga one być właściwymi, jak mogą one być naszym kompasem życia? Zastanów się teraz nad swoimi wierzeniami, jakimikolwiek czy to politycznymi czy to też upodobaniami  muzycznymi. 
Dlaczego wierzysz w to w co wierzysz?
Pamiętaj ja nie karcę tego , absolutnie nie, ja tylko chcę ci pokazać, że to co uważamy za prawde w istocie iluzją jest. I nie ma w tym nic złego, to część naszego życia, ważne jest jednak by uświadomić sobie to że to NIE jego istota, że tak wiele więcej jest dla nas jeszcze do odkrycia.

Gdy definiujesz siebie co robisz?  - MYŚLISZ...
Myślisz " ja jestem tym lub ja jestem tamtym" ....Myśli te jednak nie są myślami  w pełni twoimi, nie są one tym samym w stanie zdefiniować ciebie,  bowiem TY jesteś ponad myślami. Istota twoja sięga poza granice umysłu. Ty jesteś wszystkim tym czego myśli nie są w stanie określić a wszystko to czym myślisz, że jesteś jest tylko iluzją. Iluzja ta czy to przyjazna czy to bolesna,  jest iluzją podarowaną ci przez innych. Iluzja ta jest chwiejna, zmienna i  niestabilna a ponieważ iluzja ta dla ciebie jest rzeczywistością ty stajesz się chwiejny i niestabilny niczym kwiat polny na wietrze,  gniesz się w stronę w którą dmuchnie napotkany przez ciebie widz. Dziś czujesz się wartościowy po to tylko by jutro wstać i być zagubionym. Piekny jednego dnia,  brzydki kolejnego. Szczęśliwy dziś,  jutro pogrążony w smutku.... Pomyśl o wszystkich cechach charakteru jakie myślisz że posiadasz lub których ci brak. Skąd wiesz  o ich posiadaniu lub o ich braku? Czyż nie dlatego, że inni ci o tym powiedzieli?

I ponieważ iluzja stała sie naszą rzeczywistością , biegniemy przez życie przepełnieni uczuciem wewnętrznej pustki, latami  szukając tego czegoś co ją wreszcie wypełni. Jednym się wydaje, że to kariera zawodowa innym wymarzony dom a jeszcze innym idealny partner. I choć każdy z nas biegnie w innym kierunku by znaleźć to coś,  to wszyscy razem szukamy tego czegoś w tym samym miejscu : NA ZEWNĄTRZ. Prawda jest jednak taka, że na zewnątrz tego nie znajdziemy. To w NAS są wszystkie odpowiedzi i tylko tam ich należy szukać. Ta pustka przepełniona strachem została wykreowana ponieważ jesteśmy w separacji ze swoim prawdziwym ja i dopóki się z nim na nowo nie zjednamy,  dopóty nasza dusza nie zazna spokoju.

Jak znaleźć więc coś co w nas jest od zawsze?

CDN