środa, 8 czerwca 2011
wtorek, 7 czerwca 2011
dla pani Andy
Kochani:)
Jakiś czas temu napisała do mnie przecudowna kobieta pani Anda, poprosiła mnie bym opowiedziała jej o surowej diecie i o tym co wydarzyło sie w Teksasie. Pani Anda zmagała sie z poważną chorobą, operacje i chemotrapie pomogły jej w walce z nowotworem jednak "podarowały" jej w zamian paraliż ciała. Choć ciało jej było zmęczone i wycięczone z bólu , dusza jej nigdy się nie poddała. Jej niesamowita cheć walki i piękna energia była ogromną inspiracją moich ostatnich postów i filmików. To głównie dla niej i z myślą o niej zaczęłam kręcić ostatnie wykłady na youtube. Planowałyśmy też razem na youtube odtworzyć, dzień po dniu moje trzy tygodnie w Teksasie, by pani Anda i inni ludzie, którzy potrzebują pomocy mogli z tego skorzystać. Dzisiejszego poranka zadzwoniła do mnie Matylda, córka pani Andy i powiedziała mi, że jej mama od nas odeszła, że jej cudowna dusza jest już w bezpiecznym miejscu i odpoczywa w spokoju.
Kochani chciałabym was bardzo bardzo poprosić byście znaleźli choć sekunkę swojego cennego czasu i pomodlili się do "swojego" Boga i poprosili go by zaopiekował się tą przecudowną istotą. Napotkanie pani Andy w moim życiu, pisanie z nią emailii i rozmowy z jej cudowną córką były i są dla mnie i tego blogu wileką inspiracją.
dziekuję :
za wasz cenny czas,
za to że jesteście częścią mojego życia
za słońce o poranku
za blog i moc pomagania innym
za miłość
za siłę walki
za wsparcie
za inspirację
za PANIĄ ANDĘ I JEJ CUDOWNĄ RODZINĘ...DZIEKUJĘ PRZEŚLICZNIE!
KOCHAM WAS <3
środa, 1 czerwca 2011
wiosenna sałatka ogórkowa
Kochani korzystajac z faktu, że zostało mi sporo dresingu z mojej ostatniej pasty , urzyłam go dziś do wiosennej sałatki ogórkowej:), zaraz po zrobieniu cyknęłam zdjęcie by móc sie z wami tym podzielić bo wyszło przeeeeeepyszne:))
sałatka:
1 ogórek
1 plasterek cebulki
1 pomidorek
garść kiełków z pestek słonecznika
dodałabym jeszcze świerzego koperku ale miałam tylko suszony
sos:
(ten z poprzedniego przepisu, ale macie tu składniki raz jeszcze:):
1cm obranego imbiru
2 łyżki stołowe syropu agave
3 łyżki stołowe sojowego sosu nama shoyu (niepasteryzowany sos sojowy)
sok z 1 cytryny
1/2 łyżeczki sproszkowanego chili
2 łyżki stołowe curry
1 ząbek czosnku
2 łyżki octu jabłkowego
DZIĘKUJĘ:
za promienie słońca
przejażdżki rowerowe
koszyk pełen warzyw
jabłka zielone
świerze powietrze
głeboki oddech
pozytywne mysłi pełzajace po główce mojej
za WAS kochani
za ten blog
za zdrowie mi dopisujące
za chwilę teraźniejszą
za miesiąc czerwiec
za pisanie, które ulge przynosi
i za muzykę, która koi
KOCHAM WAS <3
niedziela, 29 maja 2011
rozmowy z BOGIEM...
Poprosiłam Boga by zabrał ode mnie moje złe nawyki.
Bóg powiedział, nie.
Nie jest moi zadaniem pomóc ci sie ich pozbyć, ale twoim z nich zrezygnować.
Poprosiłam Boga by podarował mi cierpliwość.
Bóg powiedział, nie.
Cierpliwość rodzi się ze zmartwień, boleści i udręki.
Niemożliwością jest ją dostać, trzeba się jej nauczyć.
Poprosiłam Boga by dał mi szczęście.
Bóg powiedzial, nie.
Ja daję ci błogosławieństwo, szczęście zależy od ciebie.
Poprosiłam Boga by pomógł mi w rozwoju mojej duszy.
Bóg powiedział, nie.
Tylko ty możesz ukształtować wnętrze swoje, ja jednak będę cię trzymał za ręke przez cały ten czas.
Poprosiłam Boga by podarował mi rzeczy, które sprawią, że moje życie będzię piękne.
Bóg powiedział, nie.
Podaruje ci życie byś mógł cieszyć się jego pięknem.
Poprosiłam Boga by pomógł mi kochać innych tak bardzo jak on kocha mnie.
Bóg powiedział....
Achhhh, no nareszcie, myślałem że już nigdy nie poprosisz.
KOCHAM WAS
sobota, 28 maja 2011
sobotni obiad:)
kochani tak całkiem nieplanowanie zrobiłam sobie a la pastę:)
2 cukinie
1 marchewka
1/2 awokadao
1/2 pomidorka
kiełki z pestek słonecznika
szczypta MIŁOŚCI
sos:
1cm obranego imbiru
2 łyżki stołowe syropu agave
3 łyżki stołowe sojowego sosu nama shoyu (niepasteryzowany sos sojowy)
sok z 1 cytryny
1/2 łyżeczki sproszkowanego chili
2 łyżki stołowe curry
1 ząbek czosnku
2 łyżki octu jabłkowego
wszystko razem zblendować przez kilka minut i gotowe:)
a na deser:
mleko czekoladowe z orzechów brazilijskich i kanapeczki ciasteczkowe:)
KOCHAM WAS <3
Dziękuję:
kochani DZIĘKUJĘ za to że pojawiliście się w moim życiu,
za pocztówki w kolorowych kopertach,
kwiaty w wazonie,
drzewa zielone,
i za myśli kolorowe,
za emocje szalone,
za uśmiech szczery,
za pisanie i czytanie bez końca
za promienie słońca,
za promienie słońca,
za surowe owoce i warzywa
i jeszcze raz za WAS KOCHANI - DZIĘKUJĘ
czwartek, 26 maja 2011
ciasteczka, ciasteczka, ciasteczka....
kochanie eksperymentowałam z ciastkami ponownie, starajac się dopracowac moją formułę do prfekcji:)
oto kolejna wersja:
1 szklanka migdałów moczonych w wodzie przez 6-8 godzin
1 szklanka wiórków kokosowych (niesłodzonych surowych)
1 łyżka stołowa agave lub 2-3 daktyle
3 łyzki stołowe surowego kakao lub carob powder
1/2 łyżeczki cynamonu
1 szklanka (niecałą tak wiecej niz połowa ale mniej niż cała, hmm to chyba 2/3?:)) rodzynek
szczypta soli
SZCZYPTA MIŁOŚCI
Wszystko razem wrzucić do robota kuchennego i miksować aż do uzyskania pożądanej konsystencji (jeżeli lubicie grudkowatą to miksujcie to krócej. Ja tym razem zrobiłam bardziej gładką i miskowałam wszystko nieco dłużej, wyłączając raz na jakiś czas robot by zeskrobać w środek masę, która osadziła się na jego ściankach.
uzyskane ciasto podzieliłam na 3 cześci. jedna z nich obtoczyłam w wiórkach, druga w carob powder a z trzeciej zrobiłam kanapki ciasteczkowe tak zwane surowe oreao cookies:)
masa na krem do kanapek ciasteczkowych:
szklaneczka orzechów nerkowca
4 daktyle odrobina wody
odrobina ekstraktu waniliowego
SZCZYPTA MIŁOŚCI
Wszystko wrzucić do wysokoobrotowego blenedera lub robota kuchennego. Zmiksować aż do uzyskania gładkiej konsystencji kremu po czym wstawic masę do lodówki na 20 minut lub zamrażarki na 10.
Wszystkie ciasteczka dobrze jest wstawić do lodówki na jakies 15-20 minut przed podaniem.
SMACZNEGO!!!!
BUZIAKI
KOCHAM WAS<3
oto kolejna wersja:
1 szklanka migdałów moczonych w wodzie przez 6-8 godzin
1 szklanka wiórków kokosowych (niesłodzonych surowych)
1 łyżka stołowa agave lub 2-3 daktyle
3 łyzki stołowe surowego kakao lub carob powder
1/2 łyżeczki cynamonu
1 szklanka (niecałą tak wiecej niz połowa ale mniej niż cała, hmm to chyba 2/3?:)) rodzynek
szczypta soli
SZCZYPTA MIŁOŚCI
Wszystko razem wrzucić do robota kuchennego i miksować aż do uzyskania pożądanej konsystencji (jeżeli lubicie grudkowatą to miksujcie to krócej. Ja tym razem zrobiłam bardziej gładką i miskowałam wszystko nieco dłużej, wyłączając raz na jakiś czas robot by zeskrobać w środek masę, która osadziła się na jego ściankach.
uzyskane ciasto podzieliłam na 3 cześci. jedna z nich obtoczyłam w wiórkach, druga w carob powder a z trzeciej zrobiłam kanapki ciasteczkowe tak zwane surowe oreao cookies:)
masa na krem do kanapek ciasteczkowych:
szklaneczka orzechów nerkowca
4 daktyle odrobina wody
odrobina ekstraktu waniliowego
SZCZYPTA MIŁOŚCI
Wszystko wrzucić do wysokoobrotowego blenedera lub robota kuchennego. Zmiksować aż do uzyskania gładkiej konsystencji kremu po czym wstawic masę do lodówki na 20 minut lub zamrażarki na 10.
Wszystkie ciasteczka dobrze jest wstawić do lodówki na jakies 15-20 minut przed podaniem.
SMACZNEGO!!!!
BUZIAKI
KOCHAM WAS<3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

